Artykuły
Autor: Józef Karol
Tytuł: Widmo polityczne - odcinek pierwszy.
Podtytuł: W grypsie autoryteckim - Spektrum
Działo się to w czasach, z których wszelakie przekazy są wykute na granitowych brukowcach lub kaligrafowane na papirusowych szmatławcach. Szmatławce, choćby nie wiadomo jak poczytne, nie są pewnym źródłem wiedzy, stąd, nie wiadomo, z całą pewnością, jaki przydomek nosił. Prawdopodobnie posiadanie wówczas skrzywionego ryja było przedmiotem zazdrości i podziwu, bo podobno taki właśnie nosił, albo krzywił ryj w grymasie pogardy dla poddanych. Jeżeli i to przyczyną nie było, to po prostu musiał być świnia i tyle.
Książę – Rudyogier Krzywy Ryj, bo o nim tu mowa, niektóre źródła piszą Krzywyogier Rudy Ryj, ale lepiej pozostać przy pierwszej wersji, by nie komplikować narracji. Przyjmijmy, że nosił takie imię, bo ogiery są znanym symbolem siły, odwagi, męskości, rozwagi i sprawiedliwości, a jeżeli nie są, to i co z tego?
Podobno to widmo polityczne oprócz rutynowego straszenia pustoszyło skarbiec. Bo dowodów na to brak. Do znudzenia ukazywało się wszędzie. Jeszcze dobrze, kiedy nie tam, gdzie trzeba, gorzej, kiedy tam, gdzie nie trzeba. W skarbcu nikt go chyba nie widział, a jednak pustoszał. Jeżeli chcesz ciągu dalszego - napisz w komentarzu.
Artykuły
| Autor: | Józef Karol |
| Tytuł: | Widmo polityczne - odcinek pierwszy. |
| Podtytuł: | W grypsie autoryteckim - Spektrum |
Działo się to w czasach, z których wszelakie przekazy są wykute na granitowych brukowcach lub kaligrafowane na papirusowych szmatławcach. Szmatławce, choćby nie wiadomo jak poczytne, nie są pewnym źródłem wiedzy, stąd, nie wiadomo, z całą pewnością, jaki przydomek nosił. Prawdopodobnie posiadanie wówczas skrzywionego ryja było przedmiotem zazdrości i podziwu, bo podobno taki właśnie nosił, albo krzywił ryj w grymasie pogardy dla poddanych. Jeżeli i to przyczyną nie było, to po prostu musiał być świnia i tyle.
Książę – Rudyogier Krzywy Ryj, bo o nim tu mowa, niektóre źródła piszą Krzywyogier Rudy Ryj, ale lepiej pozostać przy pierwszej wersji, by nie komplikować narracji. Przyjmijmy, że nosił takie imię, bo ogiery są znanym symbolem siły, odwagi, męskości, rozwagi i sprawiedliwości, a jeżeli nie są, to i co z tego?
Podobno to widmo polityczne oprócz rutynowego straszenia pustoszyło skarbiec. Bo dowodów na to brak. Do znudzenia ukazywało się wszędzie. Jeszcze dobrze, kiedy nie tam, gdzie trzeba, gorzej, kiedy tam, gdzie nie trzeba. W skarbcu nikt go chyba nie widział, a jednak pustoszał. Jeżeli chcesz ciągu dalszego - napisz w komentarzu.